Szal dla Panny Spóźnialskiej po pierwszym motku

Szal dla Łucji po pierwszym motku
Łucji nie spieszyło się za bardzo na ten świat, ale biorąc pod uwagę bieżące wydarzenia społeczne i polityczne w sumie trudno jej się dziwić. Długo zastanawiałam się nad odpowiednim podarkiem dla Panny Spóźnialskiej. Przyszło mi nawet do głowy, że mała tak zwleka, bo wie, że nie skończyłam dziergać swojego prezentu urodzinowego dla niej. Miał być jakiś szykowny ciuch, ale “garderoby” Łucji rezydującej jeszcze wówczas w brzuchu Karoliny, mogłaby pozazdrościć niejedna fashionistka, więc musiałam wykombinować coś innego niż sweterek czy pajacyk. A że każda kobieta bez względu na wiek lubi wyglądać stylowo postanowiłam pójść w dodatki. Miał być kocyk, ale dzieci tak szybko rosną, że musiałabym zrobić spory pled, by jej starczył na dłużej, więc wymyśliłam coś pomiędzy kocykiem, a szalikiem. Koniec końców powstał szal, który mała wykorzysta pewnie dopiero przyszłej jesieni, ale przecież to oczywiste, że dzieciom zawsze daje się prezenty na wyrost. 😉
Melanżowa włóczka nr 3568 w kolorach od ecru przez żółty do łososiowego była najładniejszą z dziecięcych w kolekcji Alize Baby Wool (40% wełna, 40% akryl, 20% bambus, 50g=175m). Zamówiłam pięć motków, ale okazała się bardzo wydajna i w trakcie dziergania zdecydowałam się na wykorzystanie tylko trzech.
Szal (dziergany drutami na żyłce nr 3.5) składa się z trzech części. Ta środkowa to pasy oczek lewych i prawych oraz ryżu, ograniczone u dołu i góry ściągaczem, a po bokach warkoczami (cztery na cztery). Dwie pozostałe części są wrobione bezpośrednio w środkową (nie doszywałam ich po skończonej pracy tylko dziergałam od razu). Pasy oczek lewych i ryżu poprzedzielane są tu wąskimi warkoczami (trzy na trzy), w sumie sześcioma z każdej strony. Szal jest na tyle długi, że może go nosić i Łucja i jej mama. Można się nim owinąć, a małą dziewczynkę można nawet przykryć. Jeśli obślini to znaczy, że jej się podoba. 😛
Łucja przyszła na świat 17 czerwca. Jeszcze raz przeogromne gratulacje dla Karoli i Łukasza (i Kajtka). Przepiękną macie córę (i siostrę)! Ale za to spóźnialstwo należy jej się szlaban. 😉

 

____________________
Tak się złożyło, że gdzieś posiałam cały folder ze zdjęciami z procesu produkcji szala. Szukałam ich bardzo długo i byłam przekonana, że wszystkie przepadły, by dziś odnaleźć kilka już przygotowanych do wrzucenia na bloga na moim Google Drive. Tak się śmiesznie składa, że pendrive ze zdjęciami gotowego szala został w domu, więc dziś będzie Łucjowy szal po pierwszym motku. Gotowy pokażę wam jutro. :)

Szal dla Łucji po pierwszym motku
 Szal dla Łucji po pierwszym motku
 Szal dla Łucji po pierwszym motku

One Comment

  1. Pingback: Gotowy szal dla Panny Spóźnialskiej i Alize Baby Wool – Niebezpieczne narzędzia by aeR

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!