Pierwsze Warszawskie Współszycie

Pierwsze Warszawskie Współszycie

Brakuje wam motywacji do regularnego szycia? Chcecie coś uszyć, ale nie macie pomysłu, albo pomysłów jest wręcz zbyt wiele i nie możecie się zdecydować? Chcecie nauczyć się czegoś nowego i szukacie „grupy wsparcia”. A może chcielibyście poznać innych szyciomaniaków i szyciomaniaczki z Warszawy i okolic, albo pointegrować się z tymi których znacie wirtualnie? A może nie jesteście z Mazowsza, ale potrzebujecie zachęty, by odpalić wasze maszyny? Zapraszam na Pierwsze Warszawskie Współszycie!

Współszycie
Współszycie, czyli wspólne szycie (sew along) to zabawa, podczas której grupa osób umawia się, że będzie szyła w tym samym czasie, ale niekoniecznie w tym samym miejscu, jedną konkretną rzecz. Najczęściej wszyscy szyją z tego samego wykroju, ale często decydują się również na szycie w obrębie tej samej tematyki bądź kategorii. Do współszycia można więc wybrać ten sam model z gazetki szyciowej (np. sukienkę), lecz również konkretny okres historyczny (np. lata 20.), czy określony dodatek (np. pelerynkę), albo temat (np. rzeczy do kuchni) i wiele, wiele innych. Na koniec wszyscy uczestnicy dzielą się zdjęciami skończonych uszytków. Jeśli widzieliście podsumowanie jakiegoś “sew along”, na pewno nie uszło waszej uwadze jak przeróżne rzeczy można uszyć z identycznego wykroju. Wyobraźnia i kreatywność szyjących jest po prostu nieprawdopodobna.

Termin “współszycie” [1] wymyśliłam sobie pewnego pięknego poranka, kiedy czytałam na Facebookowej grupie Warszawa Szyje wątek o planach założenia gazety szyciowej będącej alternatywą dla “Burdy”. Byłam w wyjątkowo kreatywnym nastroju i świeżo po lekturze bloga Szczecin Szyje [2], więc napisałam, że zamiast skakać od razu na głęboką wodę warto zacząć od założenia bloga, fanpage’a, napisania autorskich tutoriali i zorganizowania wydarzenia szyciowego. Przekonywałam, że wspaniale będzie zintegrować około warszawską (ale nie tylko) społeczność szyciową i zarazić miłością do igły i nitki jak najwięcej ludzi. Zaproponowałam koleżankom właśnie współszycie. Wpadłam na pomysł po czym od razu, jak to ja, zabrałam się do roboty. 😉

Inicjatywa
Aby zmobilizować dziewczyny z Grupy do dołączenia do współszycia od razu założyłam poświęcony wydarzeniu wątek i utworzyłam ankietę, by wybrać co będziemy szyły, a kiedy wszystko było już wiadomo utworzyłam aeR‘owe wydarzenie na Facebooku [3].
Zależało mi na tym, by każda wybrana w tym i kolejnych (potencjalnych) współszyciach rzecz mogła, oczywiście po pewnych modyfikacjach, być uszyta i przez początkujących, i przez zaawansowanych miłośników igły i nitki. Temat Pierwszego Współszycia miał na dodatek nie być zbyt skomplikowany, idealny na rozgrzewkę, więc w ankiecie wybierałyśmy między eko-torbą na zakupy, poduszką, workiem na pranie/przydasie i długą torbą na reklamówki (tzw. gąsienicę). W weekendowym głosowaniu wygrało to pierwsze. Hura! :)
Będziemy szyć EKO-TORBY!
Duże i małe, na zakupy spożywcze lub ciuchowe, z kieszonkami lub bez, z usztywnianym dnem lub prawdziwie bezdenne, sztywne i miękkie, z krótkimi i długimi rączkami, z tkanin nowych i z odzysku… Materiałowe torby z powodzeniem zastąpią brzydkie reklamówki, są przyjazne środowisku i możemy idealnie dostosować je do naszych potrzeb! Dobierzcie wygląd torby do swojego gustu i poziomu szyciowego zaawansowania. Bez względu na to na jaki wariant się zdecydujecie bądźcie kreatywni i zaskoczcie innych!
Wrzucajcie tu i w komentarzach do Facebookowego eventu linki do swoich inspiracji i piszcie jak wam idzie!
Macie czas do 8 grudnia, więc już niecały tydzień [4] na uszycie prawdziwych cudów. Zdążycie do niedzieli? :)
Zróbcie zdjęcia gotowych toreb i umieśćcie zdjęcia lub linki do zdjęć w treści Facebookowego wydarzenia, albo wyślijcie je do mnie mailem. :)
Zapraszam i życzę wam powodzenia! 😀
Zapraszajcie do współszycia swoich znajomych! Im nas więcej tym weselej! 😀
Inspiracje
Zachęcam do dołączenia do eventu Pierwsze Warszawskie Współszycie na Facebooku, gdzie codziennie publikuję różne linki z inspiracjami i tutorialami. Jak zbiorę wszystkie to na pewno pojawią się one i na blogu, ale jeśli chcecie być na bieżąco zaglądajcie. :) Jak wiecie nie jestem specjalistką od szycia, ale pomogę wam jak tylko będę mogła.
Poza tym nawiązałam współpracę z Biurami Coworkingowymi ClockWork i zanosi się na to, że będziemy mieli szansę wymienić się torbowymi (i nie tylko) doświadczeniami na żywo oraz zapoznać ze sobą nasze maszyny! 😀 Spotkanie będzie miało miejsce już 7 grudnia od godziny 12 w pięknych wnętrzach na warszawskim Mokotowie (ul. Ksawerów 3). Tam również będą się w przyszłości odbywać inne weekendowe spotkania robótkowe. Póki co ustalam szczegóły, ale już skaczę z radości. :)
Pierwsze Warszawskie Współszycie
Lista rzeczy do zabrania opublikowana na Facebooku:


♡ Weźcie ze sobą:
– dobre humory
– coś do przekąszenia (kawa i herbata są na miejscu)
♡ Jeśli już uszyliście wasze eko-torby:
– weźcie je ze sobą, by się pochwalić
– przynieście coś innego do uszycia, dziergania, chyba, że wolicie leniuchować
♡ Jeśli jeszcze nie uszyliście eko-toreb weźcie ze sobą:
– maszynę do szycia (jeśli nie macie własnej z przyjemnością pokażę wam jak działa moja Matylda, ale nie wiem ile osób przyniesie maszyny i czy w ogóle będzie ich więcej, więc może być kolejka. Nie pozwólcie, by moja Matylda nie miała z kim po maszynowemu pogadać…)
– projekt waszej eko-torby (najlepiej jeśli wcześniej wytniecie sobie wykrój, bo nie będę miała ze sobą żadnego papieru i koniecznie przyniesiecie opis wykonania – chyba, że znacie na pamięć wszystkie kroki po kolei oraz długości i szerokości poszczególnych elementów)
– tkaniny z których szyjecie (możecie przynieść już wykrojone kawałki – pamiętajcie, by mieć ze sobą wszystkie ;)) – tkaninę wierzchnią, ewentualnie podszewkę, fizelinę…as
– nici do maszyny w dobranym kolorze
– mydełka czy inne pisaki do mazania po materiale
– ewentualnie igłę do szycia ręcznego do wykończeń i zapasowe igły do waszych maszyn, prujki, czy inne stopki.
♡ Ja będę miała ze sobą:
– moją Matyldę
– nożyczki, centymetr krawiecki (też jakby co możecie przynieść własne)
– ręcznik (podkładkę do prasowania)
♡ Marta przyniesie turystyczne żelazko.

[1] Angielskie “sew along” wydawało mi się zawsze nazwą nie na miejscu, a polski odpowiednik – „wspólne szycie”… no… nie brzmi po prostu. 😉
[2] Julia z Long Red Thread na blogu Szczecin Szyje zaproponowała pierwsze chyba duże sew along w Polsce.
[3] Z powodu różnicy zdań pomiędzy mną a adminkami grupy dobę po założeniu wydarzenia musiałam niestety z jego opisu usunąć sformułowanie “pod patronatem i z niesłabnącym poparciem Grupy Warszawa Szyje”. Sporo się już na ten temat nagadałam i nie chcę do tego wracać. Chciałabym tylko w tym miejscu podziękować tym wszystkim osobom z Grupy i spoza niej za słowa wsparcia i otuchy oraz podmurowywanie tych najtrudniejszych decyzji. Cieszę się bardzo, że uważacie, iż moje pomysły są fajne i warto o nie walczyć. Jesteście boscy! 
[4] Wydarzenie na Facebooku jest aktualne od 25 listopada, więc jak widzicie mam lekki poślizg na blogu. Rozumiecie, pierwsze przymrozki. 😉 I w sumie lepiej późno niż wcale. :)



7 Comments

  1. To rzeczywiście daleko! 😀 Właściwie to nie były warsztaty, ale spotkanie zapoznawczo-motywacyjne, ale na pewno dam znać jak będzie kolejne. Podejrzewam, że na początku, albo w połowie stycznia. :)

  2. Fajny pomysł :)

    Zapraszam do mnie na rozdanie, do wygrania m.in. bon na zukupy w sklepie z półfabrykatami! :)
    Sprawdź tutaj > always-made.blogspot.com :)

  3. Czekam na nowy termin warsztatów :) Mam bardzo daleko, bo jakieś 10 minut na nogach (uwzględniając fakt, że zabieram ze sobą maszynę). Pozdrawiam :)

  4. Też mam taką nadzieję! 😀

  5. Dzięki bardzo!! No to dziś spróbuję podejść do tematu, tylko jeszcze moją różową czapę muszę skończyć:D Kurcze, no mam nadzieję, że będzie jeszcze wiele okazji i uda mi się trafić i poznać Cię, jak również pozostałe szycio i dziergoholiczki osobiście!

  6. Sylwia, tak jak pisałam, będzie jeszcze wiele okazji. :) Mam taką nadzieję. 😀 Już mam pomysł na kolejne współszycie i spotkania robótkowe. :) Jeśli chodzi o torbę, to uszyj koniecznie, albo chociaż zacznij. :) Jeszcze przez jakiś tydzień, będę pisała podsumowanie, zbierała linki z inspiracjami z Facebookowej strony wydarzenia oraz opisywała wasze zdjęcia, więc jeśli wyślesz mi je po terminie to też się nic nie stanie. :) Zostawię tu miejsce dla Twojej torby. :)

  7. Ojaa ojaa!! Jak już pisałam w komencie na fb, nie dam rady pojawić się osobiście 7, bo mam zjazd na uczelni :( Ale może spróbuję chociaż tą torebunię uszyć?? Hmm czasu mało, ale może się uda.
    Jaa i to jeszcze na Mokotowie! Tak blisko a ja nie mogę:( Może kiedy indziej się uda! Pozdrawiam serdecznie.

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!