Noc nad Kairem

Dziś są urodziny Kamy i z tej okazji znowu będzie coś z biżuterii. :)
W sobotę odbyła się urodzinowa impreza i co jest ostatnio normą na wymyślenie i zrobienie prezentu miałam dosłownie kilka chwil. W szale pomysłów i latających po mieszkaniu kłębków przypomniało mi się, że jubilatka wyrusza w połowie lutego do Afryki, a kiedy w moje ręce wpadł chomikowany od dawna koralik z nocy Kairu oraz rude i szafirowe włóczki od razu wiedziałam co chcę zrobić.

Noc Kairu to syntetyczny kamień w czarno-granatowym kolorze, skrzący się niczym rozgwieżdżone niebo milionem srebrnych punkcików. Wygląda pięknie zwłaszcza w pełnym słońcu i sąsiedztwie intensywnych kolorów. W wisiorku, który wydziergałam towarzyszy mu czerwień wydm i piramid oraz ten niezwykły odcień niebieskiego, który czasem pojawia się na niebie o zachodzie słońca.
Wisiorek może ozdabiać szyję Kamy, jak również służyć jako stylowa zabawka dla Nefretete, Kamowej kotki. Noc Kairu dla prawdziwych egipskich królowych. 😉

 

 

 

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!