Rok Węża przypełza

 

Jak co roku mniej więcej o tej samej porze całkiem niespodziewanie włącza mi się azjatycki gen i czuję się dziwnie sylwestrowo. Posty się piszą ekspresowo, włóczki przerabiają jak szalone, porządek w domu aż onieśmiela, a zapomniany szampan radośnie chłodzi się w lodówce. Mam wielką ochotę na mandarynki i zakupy ubraniowe.

Wodny Smok ustępuje miejsca Wodnemu Wężowi i 10 lutego wkroczymy w nowy rok lunarny, podobno sprzyjający ludziom odważnym, samodzielnym oraz kreatywnym. I tego się będę trzymać!

 

A co jeśli coś nie wyjdzie i Wąż będzie kąsał? Cóż, serpens może zmieniać skórę nawet co kilkanaście dni. Jeśli nie sprzyja w tej, będzie służyć w następnej. :)
Czego i Wam, i sobie życzę. :)

 

Wąż na drutach

 

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!