Krótki rok 2013

Jeszcze nie zdążyłam się przyzwyczaić do 2013 roku, a ten już się kończy… Nie wspominam go szczególnie dobrze, choć bez wątpienia dla mojej blogowo-robótkowej “kariery” był rokiem bardzo ważnym, a może nawet najważniejszym. Ale tak to już bywa kiedy się miało dużo zaplanowane, setki nowych pomysłów i za mało rąk (i głów), by to wszystko udźwignąć.

 

2013 – rok przeprowadzki, konkursów i wydarzeń

 

W styczniu aeR made, wystrojone w całkiem nowe piórka, przeniosło się z Posterousa na Blogspota, w marcu wspólnie z wami wywalczyłam mały laur w konkursie Szyciowy Blog Roku 2012, a w maju powstał fanpage, któremu udało się w ciągu kilku miesięcy zdobyć 217 fanów. Latem zorganizowałam niezapomniane wydarzenie z okazji Międzynarodowego Dnia Publicznego Dziergania, a całkiem niedawno Pierwsze Warszawskie Współszycie. Do tego przez cały rok brałam udział w wyzwaniach The Fiber Factor i poznałam fantastycznych dziewiarzy i dziewiarki z całego Świata.

2013 – rok szycia 

Nie mogę zapomnieć o moim warsztacie! We wrześniu zamieszkała w nim Matylda, cudowna maszyna do szycia, obiekt wielu miesięcy moich westchnień. Ponieważ szycie przy stoliku kawowym to średnia przyjemność jakiś czas później dołączył do niej prawdziwy stół. Wcześniej tylko marzyłam o szyciu, a dzięki mojemu cudownemu chłopakowi wystarczy tylko bym usiadła pod oknem w salonie i z moją małą pomocą codziennie może się spełniać. 😀
Wierzcie lub nie, ale dostałam też żelazko! Po dwóch latach samodzielnego mieszkania podczas których nauczyłam się perfekcyjnego rozwieszania pranych rzeczy i mistrzowskiego ich składania jeden kontakt z maszyną uświadomił mi, że pora dorosnąć i sprzęt do prasowania nabyć. Całe szczęście Mikołaje mnie w tym wyręczyli i znalazłam cudo techniki prasujące nawet w pionie pod bożonarodzeniowym drzewkiem. Jeszcze tylko regulowany manekin i kilka gadżetów, a będę miała prawdziwe krawieckie atelier!
2013 – rok włóczki

Nie liczyłam ile motków przerobiłam. Nie było dnia, kiedy nie miałam jakiegoś motka (dwóch, dziesięciu…) w torebce i może, gdyby porządnie podliczyć, w sumie tylko ze dwa tygodnie nie miałam włóczki w ręku. Nauczyłam się dziesiątek nowych technik, utrwaliła się moja miłość do drutów i projektowania swetrów, przekonałam się, że dobrej jakości alpaka jest dla mnie cenniejsza niż złoto. Po raz pierwszy także zdałam sobie sprawę, że ten mój związek z dzianiną to nie jest tylko przelotny romans. I pomyśleć, że przez te wszystkie lata byłam taką ignorantką!

Postanowienia na 2014

Nie lubię robić noworocznych postanowień, więc na wszelki wypadek posłużę się nieuporządkowaną checklistą licząc, że może części nie zrozumiecie i mnie później nie rozliczycie. 😉
– Ogarnąć Burdowo-Annowe wykroje i uszyć kilka kiecek.
– Pisać comiesięczne prasówki robótkowe i nie być beznadzieną kłamczuchą w tej kwestii.
– Spisywać wykroje swetrowe i projektować jeszcze więcej.
– Wydziergać włosy dla Zosi.
– Organizować nowe edycje tegorocznych wydarzeń robótkowo-szyciowych.
– Wrócić do dopieszczania Art Bombers Warsaw.
– Nauczyć się ciężkiej sztuki odmawiania.
– Częściej pisać na blogu.
– Robić więcej fajnych sesji i je regularnie publikować.
– Walczyć z włókienniczo-tekstylnym zakupoholizmem.
– Nie trzymać włóczek na i w każdym meblu w mieszkaniu.
– Za prezenty świąteczne zabrać się najpóźniej w listopadzie.
– Spisywać kreatywne strumienie świadomości, zwłaszcza te wyśnione.
– Nie bać się co sobie ludzie pomyślą, bo ludzie to w większości idioci.

Wy nie! 😀 Wy jesteście fajni, więc trzymajcie kciuki! Jadę na daleką północ świętować Sylwestra. Z włóczką oczywiście! :)

3 Comments

  1. Dziękuję i nawzajem! 😀

  2. Moja droga :)
    Życzę Tobie uśmiechu, dużo pomysłów, żeby włóczki się nie plątały^^ Cierpliwości i kreatywności!:):)

  3. Myślałam, że tylko ja mam założenie życiowe, że ludzie są głupi! Ależ ulga, że nie jestem jedyna :)

    Co do podsumowań, postanowień i planów, to całkiem jakbym czytała moje własne. Kurcze, jak w środę lub w piątek wrzucę robótkowe podsumowania i plany, to wyjdzie, że zżynam od Ciebie 😉

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!