Jeszcze tylko guziczki…

Sweterek dla mojego maleńkiego kuzyna był nie lada wyzwaniem. Nigdy nie robiłam ubranek dla dzieci, a tym bardziej dla tak wyjątkowych. Już sam wybór włóczki zajął mi kilka godzin. Ponieważ kolory włókien dziecięcych przeznaczonych typowo dla chłopców wywoływały u mnie raczej depresyjne skojarzenia, postanowiłam wybrać dla Tymona coś bardziej neutralnego.

Babylux Color francuskiej firmy Cheval Blanc (90% akryl, 10% nylon; 50g=165m) skusiła mnie ciekawym układem kolorów. Jednolite białe, różowe, fioletowe i niebieskie pasy występują tu na zmianę z szerokimi pasmami bieli urozmaiconymi fioletowo-różowo-niebieskimi plamkami [1] (kolor nr 501). Elementy różowe w stroju dla chłopca mogą wzbudzić pewne kontrowersje, ale przecież prawdziwi mężczyźni nie boją się różu, a tym bardziej tacy mali. :)

Wzorem dla sweterka był model nr 11 ze specjalnego wydania „Sandry” (“Dzieci i dzieciaki”, 1/2012), który trochę zmodyfikowałam (m.in. zrobiłam miejsce na większą ilość guziczków). Robótkę przerabiałam drutami na żyłce nr 3,5 i szydełkiem nr 4. Proste ściegi, gładki i ściągaczowy, oraz wykończenie z półsłupków dziergane wielokolorową włóczką wyglądają bardzo efektownie.
Do przyszłego tygodnia muszę jeszcze kupić i przyszyć siedem zgrabnych guziczków, a mój mały kuzyn będzie mógł nosić swój prezent. No chyba, że zdążył w międzyczasie z niego wyrosnąć. 😉

 

 

 

[1] Decydując się na włóczki podobne do Babylux Color trzeba brać pod uwagę fakt, że w zależności od tego jaki rodzaj robótki i w jakim rozmiarze planujemy wydziergać efekty kolorystyczne mogą być różne. W tym przypadku tej konkretnej włóczki różnice mogą występować nawet w obrębie jednej robótki. Pasy mogą być szerokie lub wąskie, a układ plamek zmieniać się.

[2] W roli modela wystąpił mój dzielny ochroniarz Bruce.

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!