Dziura

Na razie mam małą przerwę w robótkach, bo na weekendowych wojażach w Bydgoszczy zaatakował mnie szydełkiem srebrny jednorożec. Serio. Ja mam dziurę w palcu, a winny zwierz za karę zostanie przerobiony na coś innego [1].

Spokojnie, kontuzja nie jest poważna, ale sprawia, że szydełkowanie jest znacznie mniej przyjemne, a nie lubię przeklinać swoich robótek. Zwłaszcza, że jestem w trakcie kończenia mojego drugiego [2] kompletu biżuterii ze srebrnej nitki [3] i nie chcę by był przesiąknięty negatywną energią. 😉
Poza dziurą w palcu i bezrobociem w moim życiu ostatnio obserwuję same pozytywy. :)
Po prostu BOSKO! :)

 

[1] W sumie niewielka strata, bo nawet Kociak stwierdził, że pysk jest bardziej świński niż koński. 😉 Napiszę tajemniczo, że jednorożec nie zostanie przerobiony na nic co przypomina świnię. Taki jest przynajmniej plan. 😛

 

 
[2] Pierwszy komplet, złożony z bransoletki i kolczyków, dostała na urodziny moja Siostra, Kasia. :)


[3] Nie jestem tak genialna jak Marta, by robić biżuterię ze srebrnego drutu. Na razie zostanę przy nitce.

Zostaw po sobie ślad. Uwielbiam czytać komentarze!